Wyszukiwarka
Liczba elementów: 45
Aleja Najświętszej Maryi Panny ma długość półtora kilometra i szerokość 44 m. Jej przebieg zaplanowany został na początku XIX w., kiedy to połączyła właściwą Częstochowę z Nową Częstochową (formalnie te dwie miejscowości połączono w jeden organizm miejski w 1826 r.). Dziś aleja łączy Stare Miasto z dzielnicą Podjasnogórską. Plan alei jest dziełem inżyniera Jana Bernharda, zaś jej wytyczanie rozpoczęto w 1818 r. W 1823 wzdłuż niej posadzono rzędy kasztanowców. Od 1824 rozpoczęto oddawanie w wieczystą dzierżawę położonych przy niej, pustych jeszcze działek. Ówczesna nazwa arterii to ulica Panny Maryi. W połowie XIX w. powstała bita nawierzchnia oraz rynsztoki. Zbiegiem czasu utrwaliła się nazwa zwyczajowa „Aleje”. W latach międzywojennych ułożono kostkę granitową, a w miejsce wyciętych kasztanowców posadzono topole, lipy, klony i jawory. W ostatnich latach prowadzono remont Alei. Aleja rozpoczyna się przy placu Ignacego Daszyńskiego. Najbardziej godne uwagi budynki przy niej, to te oznaczone numerami: 12 - zbudowany w pierwszej połowie XIX w.; w przeszłości mieścił m.in. drukarnię, hotel żydowski oraz teatr letni, a dziś pełni funkcje handlowe; 13 - budynek z ok. 1878 r., niegdyś eklektyczny, obecnie pozbawiony cech stylowych; w 1905 mieścił się w nim Komitet Rewolucyjny; 14 - dom Adolfa Frankego, właściciela przędzalni i fabryki włókienniczej, wzniesiony na początku XX w.; podczas niemieckiej okupacji był punktem przerzutowym dla uciekających z getta; 16 - późnoklasycystyczny Stary Zajazd; 19 – późnoklasycystyczny, dawny gmach teatru; 24 - eklektyczna Kamienica Kupiecka z elementami neogotyckimi, z końca XIX w.; 27 - eklektyczny Dom Kohna z 1865 r.; 34 - eklektyczna Kamienica Banku Polskiego (wzniesiona z początkiem XX w. i mieszcząca pierwotnie rosyjski Bank Państwa); 47 – „Popówka” z 1875 r.; niegdysiejsza siedziba duchowieństwa prawosławnego, obecnie przeznaczona na cele muzealne; 54 - późnoklasycystyczny budynek kurii metropolitalnej, z ok. 1870 r.; 56 - neogotycki kościół pw. Najświętszego Imienia Maryi, z lat 1859-61. W alei znajdują się ponadto pomniki-ławeczki, poświęcone Władysławowi Biegańskiemu oraz Halinie Poświatowskiej, a także fontanny: Dziewczynka z Gołębiami oraz Amonit.
Aleja Najświętszej Maryi Panny ma długość półtora kilometra i szerokość 44 m. Jej przebieg zaplanowany został na początku XIX w., kiedy to połączyła właściwą Częstochowę z Nową Częstochową (formalnie te dwie miejscowości połączono w jeden organizm miejski w 1826 r.). Dziś aleja łączy Stare Miasto z dzielnicą Podjasnogórską. Plan alei jest dziełem inżyniera Jana Bernharda, zaś jej wytyczanie rozpoczęto w 1818 r. W 1823 wzdłuż niej posadzono rzędy kasztanowców. Od 1824 rozpoczęto oddawanie w wieczystą dzierżawę położonych przy niej, pustych jeszcze działek. Ówczesna nazwa arterii to ulica Panny Maryi. W połowie XIX w. powstała bita nawierzchnia oraz rynsztoki. Zbiegiem czasu utrwaliła się nazwa zwyczajowa „Aleje”. W latach międzywojennych ułożono kostkę granitową, a w miejsce wyciętych kasztanowców posadzono topole, lipy, klony i jawory. W ostatnich latach prowadzono remont Alei. Aleja rozpoczyna się przy placu Ignacego Daszyńskiego. Najbardziej godne uwagi budynki przy niej, to te oznaczone numerami: 12 - zbudowany w pierwszej połowie XIX w.; w przeszłości mieścił m.in. drukarnię, hotel żydowski oraz teatr letni, a dziś pełni funkcje handlowe; 13 - budynek z ok. 1878 r., niegdyś eklektyczny, obecnie pozbawiony cech stylowych; w 1905 mieścił się w nim Komitet Rewolucyjny; 14 - dom Adolfa Frankego, właściciela przędzalni i fabryki włókienniczej, wzniesiony na początku XX w.; podczas niemieckiej okupacji był punktem przerzutowym dla uciekających z getta; 16 - późnoklasycystyczny Stary Zajazd; 19 – późnoklasycystyczny, dawny gmach teatru; 24 - eklektyczna Kamienica Kupiecka z elementami neogotyckimi, z końca XIX w.; 27 - eklektyczny Dom Kohna z 1865 r.; 34 - eklektyczna Kamienica Banku Polskiego (wzniesiona z początkiem XX w. i mieszcząca pierwotnie rosyjski Bank Państwa); 47 – „Popówka” z 1875 r.; niegdysiejsza siedziba duchowieństwa prawosławnego, obecnie przeznaczona na cele muzealne; 54 - późnoklasycystyczny budynek kurii metropolitalnej, z ok. 1870 r.; 56 - neogotycki kościół pw. Najświętszego Imienia Maryi, z lat 1859-61. W alei znajdują się ponadto pomniki-ławeczki, poświęcone Władysławowi Biegańskiemu oraz Halinie Poświatowskiej, a także fontanny: Dziewczynka z Gołębiami oraz Amonit.
Karczmarstwo w Sławkowie musiało kwitnąć od czasów zamierzchłych – tak, jak w całej ówczesnej Polsce. Już Jan Długosz wspomina w swej kronice, iż w 1220 r. klasztor Świętego Ducha w Prądniku pod Krakowem czerpał dochody z tutejszych karczm. Późniejsze wieki przynoszą szereg innych wzmianek o sławkowskich karczmach oraz o dochodach czerpanych przez starostów Klucza Sławkowskiego, biskupów krakowskich i mieszczan. Interes musiał być prężny, skoro dokumenty potwierdzają istnienie olbrzymiej ilości konfliktów o zyski ze sprzedaży trunków w tutejszych karczmach. Wiemy, że w roku 1787 istniały tu co najmniej trzy tego rodzaju lokale: Austeria Miejska, Szopa Sławkowska i Karczma Wygoda. Zachowana do dziś austeria sławkowska zwana była „Pierwochą”, co może oznaczać karczmę najstarszą, albo też najlepszą, pierwszorzędną. Choć istnieją przypuszczenia, że nazwa została utworzona od nazwiska jednego z dzierżawców. Trudno ustalić, od kiedy na obecnym miejscu znajdowała się karczma. Badania archeologiczne doprowadziły do odkrycia XIII-wiecznych fundamentów. Nie wiadomo jednak, czy wówczas był to budynek karczemny. Wiemy, że w Sławkowie od 27 do 29 sierpnia 1697 r., ucztował w król August II Mocny, który przed zgromadzonymi gośćmi miał złamać gołymi rękami srebrny kubek. Obecny wygląd budynku pochodzi z XVIII w. Niewyraźna data na belce stropowej bywa odczytywana jako 1701 lub 1781. Odnosić może się ona zarówno do powstania karczmy, jaki i jej remontu. Karczma zwana była „miejską” aż do utraty przez Sławków, podupadający w czasie zaborów, praw miejskich w 1870 roku. Mało brakowało, a karczma zostałaby rozebrana z powodu złego stanu technicznego w 1862 r. Budynek uratowała umowa miasta z Izraelem Blumenfeltem i Salomonem Frydmanem, którzy - wygrawszy przetarg - zobowiązali się wyremontować budynek w zamian za 20-letnią dzierżawę. W czasie okupacji hitlerowskiej, w karczmie urządzony został „Dom Niemiecki”. W latach 1969-1987 w jej izbach mieściło się muzeum, zaś od lat 90-tych XX w. ponownie działa tu lokal gastronomiczny. Budowla jest klasycznym przykładem drewnianej, staropolskiej karczmy, a według wielu opinii jest najstarszą oraz jedną z najpiękniejszych, zachowanych do dzisiejszych czasów. Zbudowana została na planie litery „T”, a przykrywa ją dwuspadowy dach kryty gontem i wsparty, od strony frontowej, na tworzących podcienie, sześciu kamiennych kolumnach.
Karczmarstwo w Sławkowie musiało kwitnąć od czasów zamierzchłych – tak, jak w całej ówczesnej Polsce. Już Jan Długosz wspomina w swej kronice, iż w 1220 r. klasztor Świętego Ducha w Prądniku pod Krakowem czerpał dochody z tutejszych karczm. Późniejsze wieki przynoszą szereg innych wzmianek o sławkowskich karczmach oraz o dochodach czerpanych przez starostów Klucza Sławkowskiego, biskupów krakowskich i mieszczan. Interes musiał być prężny, skoro dokumenty potwierdzają istnienie olbrzymiej ilości konfliktów o zyski ze sprzedaży trunków w tutejszych karczmach. Wiemy, że w roku 1787 istniały tu co najmniej trzy tego rodzaju lokale: Austeria Miejska, Szopa Sławkowska i Karczma Wygoda. Zachowana do dziś austeria sławkowska zwana była „Pierwochą”, co może oznaczać karczmę najstarszą, albo też najlepszą, pierwszorzędną. Choć istnieją przypuszczenia, że nazwa została utworzona od nazwiska jednego z dzierżawców. Trudno ustalić, od kiedy na obecnym miejscu znajdowała się karczma. Badania archeologiczne doprowadziły do odkrycia XIII-wiecznych fundamentów. Nie wiadomo jednak, czy wówczas był to budynek karczemny. Wiemy, że w Sławkowie od 27 do 29 sierpnia 1697 r., ucztował w król August II Mocny, który przed zgromadzonymi gośćmi miał złamać gołymi rękami srebrny kubek. Obecny wygląd budynku pochodzi z XVIII w. Niewyraźna data na belce stropowej bywa odczytywana jako 1701 lub 1781. Odnosić może się ona zarówno do powstania karczmy, jaki i jej remontu. Karczma zwana była „miejską” aż do utraty przez Sławków, podupadający w czasie zaborów, praw miejskich w 1870 roku. Mało brakowało, a karczma zostałaby rozebrana z powodu złego stanu technicznego w 1862 r. Budynek uratowała umowa miasta z Izraelem Blumenfeltem i Salomonem Frydmanem, którzy - wygrawszy przetarg - zobowiązali się wyremontować budynek w zamian za 20-letnią dzierżawę. W czasie okupacji hitlerowskiej, w karczmie urządzony został „Dom Niemiecki”. W latach 1969-1987 w jej izbach mieściło się muzeum, zaś od lat 90-tych XX w. ponownie działa tu lokal gastronomiczny. Budowla jest klasycznym przykładem drewnianej, staropolskiej karczmy, a według wielu opinii jest najstarszą oraz jedną z najpiękniejszych, zachowanych do dzisiejszych czasów. Zbudowana została na planie litery „T”, a przykrywa ją dwuspadowy dach kryty gontem i wsparty, od strony frontowej, na tworzących podcienie, sześciu kamiennych kolumnach.
Karczmarstwo w Sławkowie musiało kwitnąć od czasów zamierzchłych – tak, jak w całej ówczesnej Polsce. Już Jan Długosz wspomina w swej kronice, iż w 1220 r. klasztor Świętego Ducha w Prądniku pod Krakowem czerpał dochody z tutejszych karczm. Późniejsze wieki przynoszą szereg innych wzmianek o sławkowskich karczmach oraz o dochodach czerpanych przez starostów Klucza Sławkowskiego, biskupów krakowskich i mieszczan. Interes musiał być prężny, skoro dokumenty potwierdzają istnienie olbrzymiej ilości konfliktów o zyski ze sprzedaży trunków w tutejszych karczmach. Wiemy, że w roku 1787 istniały tu co najmniej trzy tego rodzaju lokale: Austeria Miejska, Szopa Sławkowska i Karczma Wygoda. Zachowana do dziś austeria sławkowska zwana była „Pierwochą”, co może oznaczać karczmę najstarszą, albo też najlepszą, pierwszorzędną. Choć istnieją przypuszczenia, że nazwa została utworzona od nazwiska jednego z dzierżawców. Trudno ustalić, od kiedy na obecnym miejscu znajdowała się karczma. Badania archeologiczne doprowadziły do odkrycia XIII-wiecznych fundamentów. Nie wiadomo jednak, czy wówczas był to budynek karczemny. Wiemy, że w Sławkowie od 27 do 29 sierpnia 1697 r., ucztował w król August II Mocny, który przed zgromadzonymi gośćmi miał złamać gołymi rękami srebrny kubek. Obecny wygląd budynku pochodzi z XVIII w. Niewyraźna data na belce stropowej bywa odczytywana jako 1701 lub 1781. Odnosić może się ona zarówno do powstania karczmy, jaki i jej remontu. Karczma zwana była „miejską” aż do utraty przez Sławków, podupadający w czasie zaborów, praw miejskich w 1870 roku. Mało brakowało, a karczma zostałaby rozebrana z powodu złego stanu technicznego w 1862 r. Budynek uratowała umowa miasta z Izraelem Blumenfeltem i Salomonem Frydmanem, którzy - wygrawszy przetarg - zobowiązali się wyremontować budynek w zamian za 20-letnią dzierżawę. W czasie okupacji hitlerowskiej, w karczmie urządzony został „Dom Niemiecki”. W latach 1969-1987 w jej izbach mieściło się muzeum, zaś od lat 90-tych XX w. ponownie działa tu lokal gastronomiczny. Budowla jest klasycznym przykładem drewnianej, staropolskiej karczmy, a według wielu opinii jest najstarszą oraz jedną z najpiękniejszych, zachowanych do dzisiejszych czasów. Zbudowana została na planie litery „T”, a przykrywa ją dwuspadowy dach kryty gontem i wsparty, od strony frontowej, na tworzących podcienie, sześciu kamiennych kolumnach.
Początki teatru sięgają roku 1926, kiedy to właściciel sali Reduty przy ul. Strażackiej, niejaki Szpigelman, za zgodą władz miasta zaadaptował ową salę na potrzeby teatru. Stosowną licencję uzyskał aktor częstochowski, Jan Otrębski, który skompletował stały zespół aktorski oraz wydał na to przedsięwzięcie całe swoje oszczędności. Otwarcie teatru nazwanego „Teatrem Rozmaitości”, a wkrótce „Teatrem Miejskim Rozmaitości” miało miejsce 15 marca 1927 r. Niedużo później z występami zaczęli pojawiać się tu znani ówcześni aktorzy, jak Juliusz Osterwa, Stefan Jaracz, czy Karol Adwentowicz. Wkrótce, wobec coraz większych sukcesów, z inicjatywy Jana Otrembskiego oraz starosty częstochowskiego Kazimierza Kühna, w październiku 1928 r. powstała spółka akcyjna Towarzystwo Budowy i Eksploatacji Teatru w Częstochowie. Wkrótce rozpoczęto budowę nowego gmachu teatralnego na rogu ulic Kilińskiego i Jasnogórskiej (według projektu Józefa Krupy i Teodora Łapińskiego). Gdy prace budowlane trwały, przedstawienia odbywały się w dotychczasowym „Teatrze Miejskim Rozmaitości”. Gościły tu takie ówczesne sławy jak Hanka Ordonówna czy Eugeniusz Bodo. W 1930 r. zamknięto stary teatr (stanowiący już zagrożenie dla widzów), zaś w 1931 otwarto „Teatr Miejski Kameralny” w sali parterowej częściowo wykończonego nowego gmachu. Niestety, dalsze plany rozbudowy pokrzyżował kryzys, który spowodował likwidację Towarzystwa Budowy i Eksploatacji Teatru w 1933 r. Zlicytowany gmach wykupiła Komunalna Kasa Oszczędności. Teatr nadal działał, a wkrótce, w 1937 roku wykupiony został przez Zarząd Miejski, który zaciągnął pożyczkę na dokończenie budowy. Sfinalizowano ją wreszcie w 1938, gdy zawiązana została spółka pod nazwą Teatr Miejski w Częstochowie. Po dewastacji w okresie okupacji niemieckiej teatr odrodził swoją działalność w latach powojennych, choć w efekcie lansowanego przez władze komunistyczne socrealizmu poziom artystyczny spektakli obniżył się. Pomimo przeciwności, wkrótce, w latach 50-tych, dyrektorowi Edmundowi Kronowi udało się doprowadzić teatr do rozkwitu. 13 listopada 1956 roku teatrowi nadano imię Adama Mickiewicza, a uroczystość tę uświetniła premiera „Konfederatów barskich” - niedokończonej Mickiewiczowskiej sztuki o silnej wymowie ideowej, co było poniekąd znaczącym wydarzeniem wpisującym się w atmosferę popaździernikowej „odwilży”.
Początki teatru sięgają roku 1926, kiedy to właściciel sali Reduty przy ul. Strażackiej, niejaki Szpigelman, za zgodą władz miasta zaadaptował ową salę na potrzeby teatru. Stosowną licencję uzyskał aktor częstochowski, Jan Otrębski, który skompletował stały zespół aktorski oraz wydał na to przedsięwzięcie całe swoje oszczędności. Otwarcie teatru nazwanego „Teatrem Rozmaitości”, a wkrótce „Teatrem Miejskim Rozmaitości” miało miejsce 15 marca 1927 r. Niedużo później z występami zaczęli pojawiać się tu znani ówcześni aktorzy, jak Juliusz Osterwa, Stefan Jaracz, czy Karol Adwentowicz. Wkrótce, wobec coraz większych sukcesów, z inicjatywy Jana Otrembskiego oraz starosty częstochowskiego Kazimierza Kühna, w październiku 1928 r. powstała spółka akcyjna Towarzystwo Budowy i Eksploatacji Teatru w Częstochowie. Wkrótce rozpoczęto budowę nowego gmachu teatralnego na rogu ulic Kilińskiego i Jasnogórskiej (według projektu Józefa Krupy i Teodora Łapińskiego). Gdy prace budowlane trwały, przedstawienia odbywały się w dotychczasowym „Teatrze Miejskim Rozmaitości”. Gościły tu takie ówczesne sławy jak Hanka Ordonówna czy Eugeniusz Bodo. W 1930 r. zamknięto stary teatr (stanowiący już zagrożenie dla widzów), zaś w 1931 otwarto „Teatr Miejski Kameralny” w sali parterowej częściowo wykończonego nowego gmachu. Niestety, dalsze plany rozbudowy pokrzyżował kryzys, który spowodował likwidację Towarzystwa Budowy i Eksploatacji Teatru w 1933 r. Zlicytowany gmach wykupiła Komunalna Kasa Oszczędności. Teatr nadal działał, a wkrótce, w 1937 roku wykupiony został przez Zarząd Miejski, który zaciągnął pożyczkę na dokończenie budowy. Sfinalizowano ją wreszcie w 1938, gdy zawiązana została spółka pod nazwą Teatr Miejski w Częstochowie. Po dewastacji w okresie okupacji niemieckiej teatr odrodził swoją działalność w latach powojennych, choć w efekcie lansowanego przez władze komunistyczne socrealizmu poziom artystyczny spektakli obniżył się. Pomimo przeciwności, wkrótce, w latach 50-tych, dyrektorowi Edmundowi Kronowi udało się doprowadzić teatr do rozkwitu. 13 listopada 1956 roku teatrowi nadano imię Adama Mickiewicza, a uroczystość tę uświetniła premiera „Konfederatów barskich” - niedokończonej Mickiewiczowskiej sztuki o silnej wymowie ideowej, co było poniekąd znaczącym wydarzeniem wpisującym się w atmosferę popaździernikowej „odwilży”.
Początki teatru sięgają roku 1926, kiedy to właściciel sali Reduty przy ul. Strażackiej, niejaki Szpigelman, za zgodą władz miasta zaadaptował ową salę na potrzeby teatru. Stosowną licencję uzyskał aktor częstochowski, Jan Otrębski, który skompletował stały zespół aktorski oraz wydał na to przedsięwzięcie całe swoje oszczędności. Otwarcie teatru nazwanego „Teatrem Rozmaitości”, a wkrótce „Teatrem Miejskim Rozmaitości” miało miejsce 15 marca 1927 r. Niedużo później z występami zaczęli pojawiać się tu znani ówcześni aktorzy, jak Juliusz Osterwa, Stefan Jaracz, czy Karol Adwentowicz. Wkrótce, wobec coraz większych sukcesów, z inicjatywy Jana Otrembskiego oraz starosty częstochowskiego Kazimierza Kühna, w październiku 1928 r. powstała spółka akcyjna Towarzystwo Budowy i Eksploatacji Teatru w Częstochowie. Wkrótce rozpoczęto budowę nowego gmachu teatralnego na rogu ulic Kilińskiego i Jasnogórskiej (według projektu Józefa Krupy i Teodora Łapińskiego). Gdy prace budowlane trwały, przedstawienia odbywały się w dotychczasowym „Teatrze Miejskim Rozmaitości”. Gościły tu takie ówczesne sławy jak Hanka Ordonówna czy Eugeniusz Bodo. W 1930 r. zamknięto stary teatr (stanowiący już zagrożenie dla widzów), zaś w 1931 otwarto „Teatr Miejski Kameralny” w sali parterowej częściowo wykończonego nowego gmachu. Niestety, dalsze plany rozbudowy pokrzyżował kryzys, który spowodował likwidację Towarzystwa Budowy i Eksploatacji Teatru w 1933 r. Zlicytowany gmach wykupiła Komunalna Kasa Oszczędności. Teatr nadal działał, a wkrótce, w 1937 roku wykupiony został przez Zarząd Miejski, który zaciągnął pożyczkę na dokończenie budowy. Sfinalizowano ją wreszcie w 1938, gdy zawiązana została spółka pod nazwą Teatr Miejski w Częstochowie. Po dewastacji w okresie okupacji niemieckiej teatr odrodził swoją działalność w latach powojennych, choć w efekcie lansowanego przez władze komunistyczne socrealizmu poziom artystyczny spektakli obniżył się. Pomimo przeciwności, wkrótce, w latach 50-tych, dyrektorowi Edmundowi Kronowi udało się doprowadzić teatr do rozkwitu. 13 listopada 1956 roku teatrowi nadano imię Adama Mickiewicza, a uroczystość tę uświetniła premiera „Konfederatów barskich” - niedokończonej Mickiewiczowskiej sztuki o silnej wymowie ideowej, co było poniekąd znaczącym wydarzeniem wpisującym się w atmosferę popaździernikowej „odwilży”.
Góra Janowskiego, leżąca niemal w połowie Szlaku Orlich Gniazd, pomiędzy Krakowem a Częstochową, zwana jest także Wzgórzem Zamkowym lub Czubatką i stanowi najwyższe wzniesienie Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej, osiągające 515 m n.p.m. Co do tej wysokości toczyły się zresztą spory, związane zapewne z błędami podczas pierwszych pomiarów (szereg publikacji podaje wartość niższą). Na wierzchołek wyjść możemy bez większych problemów. Rozpościera się stąd bardzo ładny widok na pobliskie, malownicze rejony Jury, a podczas bardzo dobrej widoczności także na tereny znacznie bardziej oddalone, jak choćby pasma górskie Karpat. Obok położonych w rejonie Góry Janowskiego majestatycznych i najbardziej znanych na Jurze ruin zamku, warto odwiedzić znajdujące się nieopodal skupisko wapiennych skał. Kilkanaście ostańców, o fantazyjnych kształtach, tworzy swego rodzaju labirynt, który od lat przyciąga amatorów wspinaczki skałkowej, szczególnie modnej od lat 90-tych zeszłego wieku. Na tutejsze ściany skalne wiedzie duża ilość dróg - zarówno dla początkujących, jak i zaawansowanych. W 2009 r. uprzątnięto i zagospodarowano ten teren pod kątem wspinaczkowym, wycinając krzewy i odsłaniając częściowo skały, a także wymieniając punkty asekuracyjne. Aleksander Janowski, którego imieniem nazwano wzniesienie, żyjący w latach 1866-1944, był podróżnikiem, a także jednym z pionierów polskiej turystyki oraz współzałożycielem Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego. Na początku XX wieku opublikował „Wycieczki po Kraju”, będące czterotomowym przewodnikiem po terenach ziem polskich znajdujących się wówczas pod zaborem rosyjskim.
Góra Janowskiego, leżąca niemal w połowie Szlaku Orlich Gniazd, pomiędzy Krakowem a Częstochową, zwana jest także Wzgórzem Zamkowym lub Czubatką i stanowi najwyższe wzniesienie Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej, osiągające 515 m n.p.m. Co do tej wysokości toczyły się zresztą spory, związane zapewne z błędami podczas pierwszych pomiarów (szereg publikacji podaje wartość niższą). Na wierzchołek wyjść możemy bez większych problemów. Rozpościera się stąd bardzo ładny widok na pobliskie, malownicze rejony Jury, a podczas bardzo dobrej widoczności także na tereny znacznie bardziej oddalone, jak choćby pasma górskie Karpat. Obok położonych w rejonie Góry Janowskiego majestatycznych i najbardziej znanych na Jurze ruin zamku, warto odwiedzić znajdujące się nieopodal skupisko wapiennych skał. Kilkanaście ostańców, o fantazyjnych kształtach, tworzy swego rodzaju labirynt, który od lat przyciąga amatorów wspinaczki skałkowej, szczególnie modnej od lat 90-tych zeszłego wieku. Na tutejsze ściany skalne wiedzie duża ilość dróg - zarówno dla początkujących, jak i zaawansowanych. W 2009 r. uprzątnięto i zagospodarowano ten teren pod kątem wspinaczkowym, wycinając krzewy i odsłaniając częściowo skały, a także wymieniając punkty asekuracyjne. Aleksander Janowski, którego imieniem nazwano wzniesienie, żyjący w latach 1866-1944, był podróżnikiem, a także jednym z pionierów polskiej turystyki oraz współzałożycielem Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego. Na początku XX wieku opublikował „Wycieczki po Kraju”, będące czterotomowym przewodnikiem po terenach ziem polskich znajdujących się wówczas pod zaborem rosyjskim.
Do Gór Towarnych należy kilka wyraźniejszych masywów. Z południowego zachodu na północny wschód ciągnie się główne pasemko, zwane Górami Towarnymi Dużymi. Wznoszą się tutaj kolejno: Góra Rachowiec, Sowia Góra oraz najwyższa Lisica. Na południowy wschód od tego pasemka leży znacznie mniejszy masyw Gór Towarnych Małych. Wapienne ostańce, położone wśród tutejszych wzniesień, tworzą w sumie dość duży kompleks skałek, który zresztą cieszy się popularnością wśród wspinaczy. W grupie Gór Towarnych Dużych zdobywają oni Płytę i Grotę, zaś w masywie Gór Towarnych Małych - trzy skałki o wdzięcznych nazwach Przekładaniec, Kogutek i Bałwanek. Białe skałki o fantazyjnych kształtach, dzięki położeniu na bezleśnych wzniesieniach, są z dala widoczne. Z tych wzniesień rozpościerają się ładne panoramy na okolice Olsztyna, ze skałami i monumentalną wieżą olsztyńskiego zamczyska. W atrakcyjnym krajobrazie licznych ostańców, głazów i skalnych rumowisk, znajduje się kilka jaskiń. Najbardziej znany jest kompleks jaskiń o nazwie Towarna, Niedźwiedzia oraz Dzwonnica, tworzących właściwie jeden poziomy system o długości 170 m, połączony niskimi przejściami. System tych jaskiń jest łatwy do zwiedzania, a przez to popularny wśród turystów. W jaskiniach znaleziono kości prehistorycznych zwierząt, a także ślady pobytu człowieka pierwotnego. Służyły także za kryjówkę w czasie okupacji niemieckiej. Przez teren ten przechodzi, znakowany kolorem czerwonym, pieszy Szlak Orlich Gniazd, kilka turystycznych tras rowerowych, a także wyznaczona ścieżka geologiczna „W krainie białych skał”, ciągnąca się od Gór Towarnych do Rezerwatu Zielona Góra.
Do Gór Towarnych należy kilka wyraźniejszych masywów. Z południowego zachodu na północny wschód ciągnie się główne pasemko, zwane Górami Towarnymi Dużymi. Wznoszą się tutaj kolejno: Góra Rachowiec, Sowia Góra oraz najwyższa Lisica. Na południowy wschód od tego pasemka leży znacznie mniejszy masyw Gór Towarnych Małych. Wapienne ostańce, położone wśród tutejszych wzniesień, tworzą w sumie dość duży kompleks skałek, który zresztą cieszy się popularnością wśród wspinaczy. W grupie Gór Towarnych Dużych zdobywają oni Płytę i Grotę, zaś w masywie Gór Towarnych Małych - trzy skałki o wdzięcznych nazwach Przekładaniec, Kogutek i Bałwanek. Białe skałki o fantazyjnych kształtach, dzięki położeniu na bezleśnych wzniesieniach, są z dala widoczne. Z tych wzniesień rozpościerają się ładne panoramy na okolice Olsztyna, ze skałami i monumentalną wieżą olsztyńskiego zamczyska. W atrakcyjnym krajobrazie licznych ostańców, głazów i skalnych rumowisk, znajduje się kilka jaskiń. Najbardziej znany jest kompleks jaskiń o nazwie Towarna, Niedźwiedzia oraz Dzwonnica, tworzących właściwie jeden poziomy system o długości 170 m, połączony niskimi przejściami. System tych jaskiń jest łatwy do zwiedzania, a przez to popularny wśród turystów. W jaskiniach znaleziono kości prehistorycznych zwierząt, a także ślady pobytu człowieka pierwotnego. Służyły także za kryjówkę w czasie okupacji niemieckiej. Przez teren ten przechodzi, znakowany kolorem czerwonym, pieszy Szlak Orlich Gniazd, kilka turystycznych tras rowerowych, a także wyznaczona ścieżka geologiczna „W krainie białych skał”, ciągnąca się od Gór Towarnych do Rezerwatu Zielona Góra.